Wykorzystujemy pliki cookies do zapamiętania ustawień i preferencji użytkownika. Więcej informacji znajdziesz w Polityce cookies. Jeśli się nie zgadzasz, możesz w swojej przeglądarce wyłączyć zgodę na ich przechowywanie.

{[{category.name}]}

{[{char.name}]} najwięcej organizatorów

Brak miejscowości rozpoczynających się literą: {[{placesFilteredBy}]}

{[{place.name}]}
{[{category.name}]}
{[{tag.name}]}

{[{char.name}]} najwięcej wydarzeń powiat{[{region.name}]}

Brak miejscowości rozpoczynających się literą: {[{placesFilteredBy}]}

{[{place.name}]}
Data
{[{month.name}]}
{[{day.name}]} {[{day.day}]}
« wcześniejsze daty dalsze daty »
{[{category.name}]} {[{tag.name}]} {[{place.name}]} {[{date.date_from}]} - {[{date.date_to}]} wyczyść

Lalki-motanki i śpiewem opowiadanie

Organizatorzy:

Biblioteka Publiczna w Zbąszyniu

Kiedy:

06.04.2018

Gdzie: ul. 17 Stycznia 59
64-360 Zbąszyń

Data publikacji: 2018-04-16 10:05:42

Kategoria

Warsztaty

Tagi

warsztaty

dodaj do kalendarza Google Calendar Outlook drukuj

W piątek 6 kwietnia wieczorem w Bibliotece Publicznej w Zbąszyniu odbyło się spotkanie dedykowane specjalnie paniom z  nowego cyklu imprez kulturalnych „#wolny_wieczór”. Prowadziła je Anita Rucioch-Gołek, kierowniczka biblioteki i pomysłodawczyni warsztatów, razem z Martyną Żurek, artystką ludową i pracownicą ZCK, która przygotowała piosenki ludowe, w międzyczasie towarzyszące pracy nad tworzeniem lalek-motanek.

To była bardzo kobiecy wieczór: spotkały się przy jednym stole dziewczyny, dziewuchy i kobiety. Zrobiłyśmy sobie wolne: zostawiłyśmy pracę, rodzinę, dzieci, psy, garnki, projekty, deadline'y, mężów, partnerów, wzmożone zakupy przedweekendowe i wszystko inne, co jeszcze w biegu robimy. Pośpiewałyśmy na ludowa nutę z Martyną Żurek (nie zawsze umiałyśmy tak dobrze jak ona, ale to nic - we wspólnym śpiewaniu tego nie słychać) i pomotałyśmy lalki - lalki dobrych życzeń, które zgodnie z naszą słowiańską tradycją motały nasze prababcie.

Każda lalka była inna, bo każda z nas jest inna: ma inne marzenia, inne troski, inne emocje. Każda była wyjątkowa, żadna się nie powtórzyła. Ręczna, doskonała robota. Zamotane łatki, szmatki, tasiemki, tak, by lalce nadać kształt, by kolor się podobał ("Córka chciała, by miała czarne włosy" – mówiła mama Kornelii), by chustkę fantazyjnie zamotać, wyciągnąć warkocz, doczepić koralik. Nie wolno użyć nożyczek ani igły na Motance - nitkę trzeba ewentualnie przegryźć – nasze prababki wierzyły, że ostre przedmioty mogą sprawić ból.  Żadanice, Karmicielki, Podróżniczki, Żarnuszki i inne lalki, bo każdy rodzą miał swa nazwę - każda od innego życzenia, innej intencji. O pochodzeniu tradycji  robienia lalek-motanek opowiedziała uczestniczkom warsztatów prowadząca, Anita Rucioch-Gołek, dzieląc się swoja wiedzą z opracowań etnograficznych.  Zaś przy wspólnym śpiewaniu z Martyną Żurek motanie szło zebranym paniom bardzo sprawnie.

Dziękujemy serdecznie sponsorowi, który przekazał na warsztaty różnokolorowe łatki - materiały  - firmie odzieżowej "AL-PA" ze Zbąszynia! 

(tekst i zdjęcia: arg)

Lokalizacja wydarzenia

Pokaż trasę

Wyniki wyszukiwania ({[{total}]})

brak wyników wyszukiwania

Newsletter

Zapisano adres do bazy.

Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.